ZKwP, rasowy = rodowodowy, pseudohodowle, shiba, a jednak nie shiba, czyli jak się nie dać nabić w butelkę

Drodzy zainteresowani, kupujący i pasjonaci, w ostatnim czasie pojawiło się wiele ogłoszeń dotyczących shib, które nie wyglądają jak shiby, które nie mają nic wspólnego z tą rasą i o zgrozo za horrendalne pieniądze jak na kundelka – czytajcie i szukajcie informacji, uczulcie znajomych, którzy chcą, planują kupić psa dla siebie – bo shiba i nie tylko shiba warta jest każdych pieniędzy, jeśli pochodzi z pewnej i dobrej hodowli.

Dlaczego? O tym parę słów poniżej…

Po ostatnich telefonach, a może bardziej po rozmowach z potencjalnymi nowymi właścicielami, nasunęła mi się myśli. Nic nowego, a wręcz odkąd zajmuje się psami, cały czas ten problem przewija się przez środowisko psie.

Temat dotyczy RASOWY=RODOWODOWY, dlaczego pies powinien pochodzić z ZKwP, a nie z innego stowarzyszenia ?

Dla przeciętnego laika, człowieka z ulicy, który uwielbia psy i chce mieć jednego z nich w domu jest to temat całkowicie obcy. Większość ludzi nie zastanawia się nad źródłem pochodzenia psa, ważne by był. W internecie i w gazetach jest tyle zachęcających ogłoszeń, piękne zdjęcia, kuszące szczeniaczki, wspaniałe opisy. I kiedy przychodzi do wyboru zaczynają selekcjonować wg różnych kryteriów, a najistotniejszym dla nich jest niestety koszt zakupu malucha.

Wędrując po necie natknęłam się na świetny, rzetelnie napisany artykuł Pani Katarzyny Juszcze na temat różnicy pomiędzy ZKwP, a pseudohodowlą i by nie powielać, bo w lepszy sposób już nie da się tego opisać – serdecznie zachęcam do lektury na blogu

„Kobiecym zdaniem”

 z nadzieją, że zawsze się kogoś da uratować i odwieść od zakupu tego wyczekanego malucha w nieodpowiednim miejscu , na którego niejednokrotnie zbierało się fundusze miesiącami.

PSEUDOHODOWLE A ZWIĄZEK KYNOLOGICZNY W POLSCE | PRAWDZIWY RODOWÓD, RASOWY PIES